Miesięcznik BIZNES MEBLE | wrzesień 2026
BIZNES MEBLE • WRZESIEŃ 2026 54 DESIGN • WYWIAD P ani Anno, InsideLab – Pani pracowania – specjalizuje się w projektowaniu wnętrz ko- mercyjnych. Nie pytam, czy to świa- domy wybór, bo jestem przekonany, że tak, ale interesuje mnie geneza. Dlaczego zdecydowała się Pani na wnętrza komercyjne, a nie miesz- kalne? Wraz z Wojtkiem Pleti i Danielem Niechaj tworzymy zespół projektowy. Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie kierunek Architektura Wnętrz, której je- steśmy wszyscy absolwentami, dała nam wrażliwość na projekt, warsztat i dbałość o detal. Przejście do sektora komercyjnego było naturalnym etapem naszego rozwo- ju. Projekty mieszkaniowe dały nam pod- waliny w postaci doskonałego rozumienia ergonomii i indywidualnych potrzeb czło- wieka. Z czasem poczuliśmy jednak, że naszą największą siłą jest łączenie estetyki ze strategią biznesową. Świetnie rozumiemy język i wyzwania klientów biznesowych. Wiemy, że wnętrze komercyjne to nie tyl- ko piękna przestrzeń, ale również efek- tywne narzędzie: buduje markę, przyciąga klientów, wspiera cele sprzedażowe. Czy da się jakoś sensownie po- równać projektowanie wnętrz ko- mercyjnych i indywidualnych? Co może być kryterium porównania? Czas pracy nad projektem? Stopień trudności? Mnogość i nietypowość stosowanych rozwiązań? Restryk- cyjne normy bezpieczeństwa do- tyczące stosowanych materiałów? Jeszcze coś innego? Głównym kryterium porównania jest charakter relacji i ramy czasowe. Obie ścieżki projektowe wymagają ogromne- go profesjonalizmu, ale różni je dynami- ka. W sektorze komercyjnym kluczowym wyznacznikiem jest nieprzekraczalny ter- min – często sztywno powiązany z pla- nowaną datą otwarcia lokalu czy startem biznesu. Ta czasowa dyscyplina i klarow- ne ramy niezwykle odpowiadają naszemu stylowi pracy. Bardzo cennym elementem jest dla nas także możliwość budowania długofa- lowych, wieloletnich relacji biznesowych. Wspólnie z inwestorami rozwijamy ich marki przy kolejnych lokalizacjach i pro- jektach. Pozwala to nam doskonale rozu- mieć ich rosnące potrzeby i optymalizo- wać cały proces. Przy projekcie mieszkania part- nerem dla architekta wnętrz jest jego właściciel, czyli jedna oso- ba, ewentualnie dwie. A jak to jest w przypadku wnętrza komercyj- nego? Czy nie jest to czasem kilka- -kilkanaście osób i – co z tym idzie – kilka-kilkanaście różnych wizji wnętrza? Rzeczywiście, po stronie firmy zaan- gażowanych jest często wiele osób, ale profesjonalny proces biznesowy wymaga struktury. W naszej praktyce po stronie klienta wyznaczana jest jedna decyzyjna osoba do kontaktu – koordynator lub ma- nager projektu. To on spina wewnątrz fir- my uwagi wszystkich działów, filtruje je i przekazuje nam spójne, uzgodnione sta- nowisko. Dzięki temu praca przebiega spraw- nie, my unikamy szumu informacyjnego, a klient ma pewność, że projekt realizuje jedną, dobrze przemyślaną wizję marki. Czy istnieje w ogóle jakiś modus operandi dobrego projektu wnętrza komercyjnego? Unikamy sztywnych schematów, bo nie istnieje jeden uniwersalny modus operandi – każdy projekt rządzi się wła- snymi prawami. Wszystko zależy od uni- kalnego briefu, specyfiki danej branży, a także indywidualnych celów bizneso- wych klienta. Zamiast gotowych szablo- nów stosujemy elastyczne, ale uporząd- kowane podejście: dokładnie analizujemy potrzeby marki i na tej podstawie dopa- sowujemy proces projektowy do danego wyzwania. Pani projekty to m.in . sklepy, sa- lony czy biura. A czy były też jakieś zupełnie nietypowe, nieoczywiste wnętrza? Anna Kasprzycka, właścicielka i projektantka pracowni InsideLab, o projektowaniu wnętrz komercyjnych, wykorzystaniu sztucznej inteligencji w procesie projektowym, a także meblach używanych w projektowanych wnętrzach. Każdy projekt rządzi się własnymi prawami ROZMAWIAŁ: MAREK HRYNIEWICKI
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy ODEyNDg=