Miesięcznik BIZNES MEBLE | maj 2026

CHILLOUT • LIFESTYLE BIZNES MEBLE • MAJ 2026 68 O tóż niełatwe czasy w wielu przed- siębiorstwach stały się uniwersal- ną wymówką zwalniającą z od- powiedzialności za zastoje, spadki i brak pomysłów. Dlaczego przerzucanie odpo- wiedzialności na czynniki zewnętrzne to najszybsza droga do utraty sprawczości i jak nie stać się zakładnikiem gospodarki? Spędzam setki godzin rocznie na pro- wadzeniu szkoleń oraz sesji indywidual- nych. Mam styczność z wieloma osobami: piję kawę z zarządami, wysłuchuję mene- dżerów i rozmawiam z pracownikami na innych szczeblach. I niezależnie od tego, czy wchodzę do nowoczesnej korporacji, czy tradycyjnej firmy produkcyjnej, tylko czekam, aż z czyichś ust padnie: Mamy te- raz niepewne czasy, na rynku są zawiro- wania, klienci wstrzymują budżety, to nie nasza wina . Czekam… i z reguły się nie za- wodzę. To, że prowadzenie biznesu przy nie- sprzyjających warunkach bywa ogrom- nym wyzwaniem, jest prawdą. Jednakże jako przewodnik po nowoczesnym przy- wództwie, który na co dzień zajmuje się również psychologią biznesu, zauważam w tych wypowiedziach coś jeszcze. Sfor- mułowania tego typu stały się wygodnym pudełkiem, do którego bez wyrzutów su- mienia można odłożyć wszystkie niezreali- zowane cele, opóźnione projekty czy nie- trafione decyzje. Słowo „kryzys” to obecnie darmowy bi- let zwalniający z brania na siebie odpowie- dzialności. O wiele łatwiej jest nam powie- dzieć: Rynek zwariował, a klienci sami nie wiedzą, czego chcą , niż przyznać, że jest sporo rzeczy, które moglibyśmy ulep- szyć. A stąd już tylko krok do tego, aby wejść w rolę ofiary we własnym biznesie. Świat ciągle się zmienia, a co z naszym zachowaniem? Jak wiele osób, zaczynałam w bizne- sie od totalnego zera. Swoją pierwszą pracę jako recepcjonistka mimo braku doświad- czenia dostałam dzięki znajomości języka niemieckiego. To był moment transformacji ustroju, gdy w Polsce przechodziliśmy z ko- munizmu do kapitalizmu. Niejednokrotnie było tak, że brakowało dosłownie wszyst- kiego, od sprawdzonych procedur po towar wmagazynach. Mimo to trzeba było zakasać przysłowiowe rękawy i radzić sobie z tym, co mieliśmy pod ręką. Od tamtej pory mi- nęło sporo czasu i przeprowadziłam firmy przez wiele kryzysowych momentów, łącz- nie z globalną pandemią. I wiecie co? Z każ- dego z nich ostatecznie wychodziliśmy cało. W ciągu tych wielu lat nauczyłam się bardzo ludzkiej (oraz bardzo prostej) prawdy: powód do narzekania znajdzie się zawsze. Za to mało kto pamięta, że za- wsze można również znaleźć wśród naszej codzienności coś dobrego. Byłam świad- kiem sytuacji, w których firmy załamywały ręce z powodu spadków sprzedaży, a póź- niej rwały włosy z głowy, gdy sprzedaż ro- sła, bo nie wyrabiały z produkcją. Jak to się mówi: „I tak źle, i tak niedobrze”. Jeśli jako liderzy będziemy zafiksowani na ze- Gdy wchodzę na sale szkoleniowe, jedno zdanie dźwięczy na każdej z nich: Wie Pani, jakie mamy teraz czasy . I choć zgadzam się z tym, że rynek potrafi być nieprzewidywalny, zauważyłam pewien dający do myślenia trend. „Mamy ciężkie czasy”. To jeszcze fakt czy już Twoja wymówka? TEKST: ANNA GĄSIOROWSKA Autorka jest właścicielką firmy Negocjator Anna Gąsiorowska oraz trenerem windykacyjnym. Fot. Yan Krukau, źródło: pexels.com .

RkJQdWJsaXNoZXIy ODEyNDg=